Bajka o ..........dziewannie

Ciąg dalszy hien cmentarnych.

      Wygrzebali, pogrzebali w środku i z powrotem zagrzebali. Co stwierdzili? Że w trumnach są te ciała, które powinny tam być oraz że obrażenia ciał są typowe dla wypadków komunikacyjnych, co również było od dawna wiadome. Czyli o zamachu oszołomy nie mają co marzyć, bo to nie był zamach. To był wypadek i nikt tu nie poległ lecz zginął. Kiedy te nieuki nauczą się używać poprawnych i adekwatnych do sytuacji określeń i zaprzestaną mieszania pojęć? A wystarczy zaznajomić się ze Słownikiem Języka Polskiego, co dla tych polskich „patriotów” z Bożej łaski powinno być zajęciem obowiązkowym.

      Pomimo mojej niechęci i odrazy do działań tych oszołomów, ustalenia badaczy zwłok w pełni mnie satysfakcjonują, ponieważ potwierdzają to, co wszyscy rozsądnie myślący ludzie od dawna wiedzieli. Natomiast kolejna informacja powala z nóg.

      Otóż ci zboczeńcy pochowali ciała w nowym sarkofagu zaznaczając przy tym, że w przeciwieństwie do poprzedniego jest on tak skonstruowany, że daje możliwość wielokrotnego otwierania go. Fakt ten mocno podkreślano jakby było to wielkie osiągniecie. Ale zachodzi fundamentalne pytanie PO CO otwierany sarkofag? Co oni znowu knują? Już przewidują kolejną ekshumację? To są chorzy ludzie, ich miejsce jest w Tworkach, a nie we władzach państwa.

      Dodatkowo te wszystkie ich fanaberie odbywają się na koszt społeczeństwa. Za rozgrzebywanie grobów, za nowy sarkofag nie płaci z własnych funduszy partia oszołomów lecz rząd, który wydaje na ten cel nasze, publiczne pieniądze.

     Ciekawe też jaki będzie los starego sarkofagu? Podobno ma być przewieziony do stolicy. W jakim celu? Pewnie ustawią go przed Pałacem i w każdą miesięcznicę bijąc mu pokłony będą odprawiać tam swoje egzorcyzmy. No, bo na pewno go nie zlikwidują. Dla nich to święta relikwia, ponieważ miała styczność ze "świętym" ciałem.