Bajka o ..........dziewannie

I stosy znów zapłoną

      Obecna minister edukacji Anna Zalewska już 2 lata temu publicznie stwierdziła, że globalne ocieplenie to fikcja wymyślona przez ekologów wyłącznie w celu „robienia kasy”. Tu cytat: "Bo tak naprawdę globalnego ocieplenia nie ma, ponieważ na Arktyce powinien lód topnieć, a przybywa. Dlaczego mówią nam inaczej? Bo to kosmiczna kasa, ekolodzy takie pieniądze zarabiają na tym ociepleniu".

      Nie rozumiem, jak takie brednie może wygłaszać człowiek z wyższym wykształceniem, co prawda polonistycznym, ale przecież studia polonistyczne nie pozbawiają absolwentów zdrowego rozsądku. To musi być jakiś szczególny przypadek.

      Tu mała dygresja. W przeciwieństwie do pani minister nie jestem polonistą, ale wydaje mi się, że poprawnie mówi się "w Arktyce", a nie "na Arktyce".

      Wracając do głównego tematu aktualne dane z terenów Arktycznych są absolutnym przeciwieństwem „złotych myśli” pani minister. „Bezprecedensowa sytuacja w Arktyce pozostaje niezmienna. Pokrywa lodowa Oceanu Arktycznego jest rekordowo niskich rozmiarów, podobnie jak temperatury. Zasięg lodu morskiego Arktyki pozostaje na rekordowo niskim poziomie. 7,36 mln km2, tyle wyniósł zasięg lodu dla 4 listopada. To o 0,8 mln km2 mniej niż w rekordowym wtedy 2012 roku.

      Pani minister edukacji może wygadywać swoje głupoty na użytek własny. Ale niestety wykorzystuje je także w swojej pracy. Właśnie okazało się, że z podstawy programowej wypadł punkt poświęcony globalnemu ociepleniu i po reformie szkolnictwa uczniowie nie dowiedzą się o tym problemie, jak również o problemie śmieci i odpadów.

      To straszne, że tacy oszołomi rządzą od roku Polską. Ale obawiam się, że to nie koniec zmian w szkolnictwie sterowanym przez PiS. Lada chwila z podręczników szkolnych może zniknąć Kopernik, ponieważ pani minister zakwestionuje jego heliocentryczną wizję Wszechświata. W efekcie nasze dzieci, tak jak w średniowieczu będą nauczane, że to Słońce krąży wokół Ziemi, która jest pępkiem świata, a Święta Inkwizycja w osobie prokuratora generalnego rozpocznie ściganie zaprzeczających tej jedynie słusznej teorii. I stosy znów zapłoną.