Bajka o ..........dziewannie

Waszczykowski - "geniusz" polskiej dyplomacji

      Pan Witold Waszczykowski, minister Spraw Zagranicznych, po raz kolejny udowodnił, że nie nadaje się do pracy w dyplomacji. Tym razem nie zrobił żadnego faux pas, lecz palnął głupotę dyskwalifikującą go całkowicie.

      Otóż komentując propozycję spotkania przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska z prezydentem Andrzejem Dudą powiedział, że Tusk "jest od tego, żeby bronić interesów Polski w Brukseli, a nie ingerować w proces wewnętrzny ani polityczny w Polsce".

      Ręce i nogi opadają, gdy słyszy się takie głupoty w ustach polityka, ministra rządu. Dobrze by było, aby amator Waszczykowski zanim otworzy buzię popytał profesjonalistów i przemyślał to, co chce powiedzieć.

      Absolutnie, w żadnym wypadku nie jest rolą przewodniczącego Rady Europy bronienie w Brukseli interesów Polski (ani żadnego innego kraju). Interesy Polski powinien bronić pan Waszczykowski, a nie Tusk który reprezentuje o wiele szerszy projekt, jakim jest EUROPA. Cała EUROPA, a nie jeden z elementów wchodzących w jej skład (nota bene rządzący tym krajem przy udziale pana Waszczykowskiego robią wszystko, aby z tego składu z hukiem wylecieć).

      Oczekiwania pana Waszczykowskiego w swojej naiwności nie odbiegają od oczekiwań „prawdziwych” Polaków, którzy myśleli, że jak Polak zostanie papieżem, to zaraz mianuje kardynałami tylu współrodaków, że zdominują oni Kolegium Kardynalskie i polski Kościół będzie rządzić Kościołem powszechnym. Pamiętam, że pozwalano sobie nawet na rozważania, czy Watykan nie przeniesie się do Krakowa?

A tu "guzik" prawda. Jan Paweł II długo zwlekał z mianowaniem nowych kardynałów z Polski, a gdy w końcu to zrobił, to bardzo „oszczędnie”. Dlaczego? Ponieważ wiedział i rozumiał to, czego nie pojmuje minister Waszczykowski. Stojąc na czele  międzynarodowej organizacji trzeba dbać o interes całości, a nie tylko państwa z którego się pochodzi. Narodowe kumoterstwo jest niedopuszczalne. To jest fundamentalna zasada, której pod żadnym pozorem łamać nie wolno.

      Swoimi dyletanckimi wypowiedziami minister Waszczykowski ośmiesza polską dyplomację. Jedyny pozytywny tego efekt jest taki, że można mieć 100% pewności, iż żadne międzynarodowe gremium nie wybierze takiego ignoranta na jakiekolwiek stanowisko w wolnej i demokratycznej Europie.